Archive for Marzec, 2014

Być człowiekiem

poniedziałek, Marzec 17th, 2014

Jak to powiedział kardynał Stefan Wyszyński: „Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba jeszcze być człowiekiem.”

Cytat ten przypomniałam sobie za sprawą kalendarza, który zakupiłam w dzień „Wszystkich Świętych”, przy grobach, w mieście w którym mieszkałam jeszcze parę tygodni temu.

Inicjatywa sprzedaży takich oto kalendarzy jak i drobiazgów była wybitna, bo na poczet hospicjum. Często uczestniczę w tego typu pomysłach, a i chętnie się „podłączam” pod większe akcje. Współpracuję z nimi. Oczywiście odbywa się to nie z przymusu, którego nie znoszę, a i Wam serdecznie go odradzam. Wszystko co „na siłę”, jak dla mnie, nosi znamiona gwałtu.

O przymusie, tym co udawane, na pokaz, można by pisać dniami i nocami… Doświadczam tego każdego dnia i w każdej chwili. Włączając telewizor, czy słuchając radia, można się zachłysnąć, a nawet opić ilością „gry”, która jest nam podsuwana pod nos… Odsuwam się od niej i też między innymi dlatego nie mam podłączonej telewizji. Nie słucham radia. Nie interesuję kompletnie plotkami, drobiazgami, insynuacjami. Wybiórczo interesuję się tym, co się dzieje w Polsce oraz na świecie. Nie pochłaniam wszystkiego, aby też nie przyswoić czasem czegoś, co nie jest mi ani trochę potrzebne.

Interesuję się natomiast pogodą i nowinkami dotyczącymi zdrowia. Szanuję swój umysł, ale ponad wszystko czas.

Co oznacza „być człowiekiem”? Lubię polemizować z moją ukochaną mamą. Rozmawiałam ostatnią z moją mamą o tym, co się dzieje, czego ja doświadczam, ale też Wy, drodzy Czytelnicy, Klienci, Znajomi… Przykrość za przykrością. Rozmawiałyśmy o byciu dobrym, o człowieczeństwie, o tym co teraz strasznego dzieje się wśród ludzi oraz na świecie. Moja mama jako katoliczka, osoba mocno wierząca, która cieszy się moim dużym szacunkiem, wychodzi z założenia, że liczy się mądrość w człowieku. Moja konkluzja wobec tego jest taka, że człowiek mądry jest dobry.

Zaadoptowałam małą dziewczynkę. Dałam dom króliczkowi.

Nie jestem osobą chodzącą na msze, praktykującą, chociaż bywam w kościele. Szanuję z założenia każdego człowieka jak i każdą religię.

Moja bezpośredniość zapewne nie raz wzbudzała i wzbudza kontrowersje. Należę do osób, które dane sytuacje, miejsca, ludzi, którzy przekraczają „osobiste bariery”… odcina mieczem. Oczywiście w przenośni.

Stąd moje zdjęcie na blogu zastąpił taki właśnie obrazek. Rysunek pochodzi z talii Tarota. Przedstawia Królową mieczy, a zarazem wierną kopię mojej urody fizycznej i psychicznej… Jakby na niego nie spojrzeć, w pełni czuję się nim.

Uważam, że „być człowiekiem” oznacza szanować i rozumieć innych, ale na zasadzie obustronnej. Niewybaczalnym jest pozwalać na to, aby inni nam ten szacunek do samego siebie odbierali. Nigdy i nikomu na to nie pozwalajcie,  ale jednak prawdą jest, że najczęściej sami pozwalamy innym na przekraczanie „naszych granic”.

Szanujcie siebie i z odwagą zaznaczajcie, czego sobie nie życzycie. Nie stracicie twarzy. Inni bardzo szybką uczą się jak korzystać, ale też przekraczać kolejne „bariery”. Waszym kosztem i ku Waszej stracie. Różne formy szantażów i zastraszań wyśmiewajcie. Nie bójcie się mówić „nie”, odchodzić, walcząc o siebie, i swoje szczęście. Nie pozwalacie na świadome krzywdzenie, zadawanie sobie bólu, rezygnację z tego, co dla Was cenne. Szanujcie i kochajcie siebie, bo w rezultacie nie macie nikogo poza sobą. Nie zapominajcie przy tym o szacunku do innych i schylaniu się z uśmiechem na twarzy w stronę potrzebujących, „mniejszych” od Was samych.